piątek, 4 sierpnia 2017

Bądź piękna z Joanną. Peelingi z naturalnymi granulkami ścierającymi w pięciu fantastycznych zapachach.



Peelingów do ciała oraz twarzy używam odkąd zaczęłam świadomie dbać siebie, czyli używając więcej niż tylko płyn do kąpieli, ale szczerze mówiąc nigdy nie zastanawiałam się czym są granulki peelingujące...
Dawniej nie zwracałam uwagi na skład ani nie zagłębiałam się w temat peelingów dopóki nie naszła moda/styl życia eko, jeśli mogę tak to nazwać. Czy wiedziałyście, że w większości peelingach jest plastik tzw. polietylen? Produkowany jest w różnych rozmiarach oraz kolorach, znajduje się nie tylko w peelingach, ale również w pastach do zębów, żelach, balsamach niekiedy nawet w kremach. Są tak maleńkie, że nie ma opcji, aby zostały wyłapane przez urządzenia oczyszczalni ścieków, tak więc z naszych łazienek trafiają do wód i mórz zanieczyszczając je. Plastik o takim rozdrobnieniu ma ogromną powierzchnię, na której  gromadzą się rozmaite toksyny oraz związki chemiczne, zjadany przez ryby oraz zwierzęta wprowadza do organizmu m.in. DDT, który się tam kumuluje.  Część granulek zostaje wydalona, ale większość jednak zostaje w ich organizmach powodując nawet śmierć, nie zapominajmy, że my także jadamy ryby... W przyrodzie jest mnóstwo 'naturalnych granulek' które można wykorzystać w kosmetykach tj. nasiona zbóż, pestki owoców, zmielone łupiny, otręby, cukier. Peelingi do ciała przeważnie zawierają drobinki grubsze (gruboziarniste) aby pozbyć się zrogowaciałego naskórka, natomiast te do twarzy są o wiele delikatniejsze (drobnoziarniste), wygładzają nie podrażniając przy tym delikatnej skóry twarzy. 




Nowe peelingi do ciała Joanna, pozbawione są plastikowych mikrogranulek, a na miejsce ich wskoczyły m.in. zmielone pestki moreli. Z tego co sprawdziłam poprzednie wersje te w takich malutkich buteleczkach w swoim składzie miały Polyethylene (polietylen, PE). Szkodliwych mikrogranulek możemy szukać również pod nazwach: Polyethylene Terephthalate (politereftalan etylenu, PET), Polyester-1 (poliester), Polyurethane (poliuretan). 


Beżowy. Peeling z balsamem, drobnoziarnisty. Oliwa z oliwek.
"Wygładzająco-odżywczy peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami moreli delikatnie złuszcza martwy naskórek, pielęgnuje i poprawia koloryt skóry. Unikalna receptura została wzbogacona w oliwę z oliwek, która wzmacnia bariery ochronne naskórka. (...) połączenie z balsamem zapewnia wygładzenie z jednoczesnym odżywieniem skóry".

Czarny. Peeling  drobnoziarnisty. Aktywny węgiel.
"Myjąco- wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami moreli delikatnie złuszcza martwy naskórek, a także oczszcza skórę i poprawia jej koloryt. (...) receptura wzbogacona w aktywny węgiel, który ma właściwości detoksykujące, dzięki którym skóra staje się oczyszczona i pełna zdrowego blasku. Nie barwi skóry".


Pomarańczowy. Peeling gruboziarnisty. Mandarynka.
"Gruboziarnisty peeling do ciała z naturalnymi drobinkami ścierającymi skutecznie usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek, pozostawiając skórę wygładzoną i oczyszczoną. Unikalna receptura została wzbogacona w ekstrakt z mandarynki, który dostarcza skórze duzej porcji witamin, zwłaszcza witaminy Ci B, dzięki czemu zyskuje ona zdrowy koloryt oraz odpowiednią sprężystość i elastyczność".

Zielony. Peeling gruboziarnisty. Jabłko
"(...) Unikalna receptura została wzbogacona w ekstrakt z jabłka , który dostarcza skórze dużej porcji witamin i soli mineralnych, dzięki czemu zyskuje ona zdrowy koloryt, a także odpowiednią sprężystość, elastyczność i młody wygląd."
Jabłka zawierają dużą ilość kwasów owocowych czyli AHA. Rozświetlają oraz rozjaśniają skórę i dodają jej świeżości. 


Czerwony. Peeling gruboziarnisty. Malina. 
"Gruboziarnisty peeling o ciała z naturalnymi drobinkami ścierającymi skutecznie usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek. Unikalna receptura została wzbogacona w ekstrakt z malin, zwłaszcza witaminy A i E, dzięki czemu zyskuje ona zdrowy koloryt i odpowiedni poziom nawilżenia".

Wszystkie peelingi obłędnie pachną i bez problemu radzą sobie z zrogowaciałym naskórkiem. Skóra po nich jest miękka i nawilżona. Duży plus za niewielkie i poręczne opakowanie (100g), na które zwracamy szczególną uwagę podczas  wyjazdów. Moim peelingowym faworytem jest peeling z balsamem (oliwa z oliwek) cudnie pachnie, niesamowicie nawilża skórę. Używam go najczęściej na sucho. Nie mocze całego ciała, głownie rąk/ramion i wcieram peeling w skórę. Jest od drobnoziarnisty więc jest bezpieczny dla skóry. Balsam wchłania się w skórę, pozostają same drobinki, które później spłukuję. Zapach utrzymuję się bardzo długo. 


1 komentarz

  1. Ja kiedyś używałam tych starych wersji peelingów i wtedy nawet nie sprawdzałam, co tak naprawdę odpowiada za peelingowanie skóry. Zwracałam tylko uwagę na super zapach i niską cenę. :D Teraz już bardziej świadomie podchodzę do zakupów i super, że producenci również mądrzej patrzą na kwestię składu. Zainteresowałaś mnie tymi peelingami! Kończy się już mój z Evree, więc rozejrzę się może za tymi z Joanny. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP