czwartek, 20 kwietnia 2017

Wypiekane błyskotki od My Secret. [Princess Dream, Sparkling Beige, Bronzing Powder]


rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige bronzing powder


Kosmetyków My Secret dość sporo już przetestowałam, jedne bardziej mnie ujęły inne mniej, ale mam już swoich ulubieńców, których używam praktycznie co dziennie. 
Bardzo lubię kosmetyki wypiekane, ich konsystencję, wygląd oraz efekt jaki dają na skórze. Mocno błyszczące kosmetyki, które ożywią każdy makijaż. Pamiętam z dzieciństwa, a raczej okresu kiedy byłam nastolatką, błyszczyki z drobinkami a im ich więcej tym lepiej, wszelkiego rodzaju brokaty oraz przesadnie błyszczące cienie. Ile wtedy popełniało się grzechów makijażowych? Nawet nie chcę o tym myśleć. Ale jednak sympatia do błysku pozostała do dziś, oczywiście z umiarem. W kosmetykach z marki My Secret upodobałam sobie trzy pudry. 

rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige bronzing powder

rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige bronzing powder swatche

Pierwszym jest puder rozświetlający Face Illuminator Princess Dream, od dawna okrzyknięty hitem. Tani, ale jakże przepiękny rozświetlacz, który spokojnie może dorównywać tym z wyższych półek. Zawiera dużo złota dlatego też sprawdzi się przy ciepłych typach urody oraz ciemniejszych karnacjach, przy bardzo jasnej cerze będzie wyglądał kiepsko. Może narobić plam i zamiast dodać blasku oszpeci makijaż. Face Illuminator Sparkling beige to już chłodniejszy odcień, idealny dla jasnych cer. Dodaje świeżości nawet po nieprzespanej nocy, a efekt tafli zauroczy każdego. 


rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige

rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige bronzing powder


Kolejny to Face'N'Body Bronzing Powder, puder brązujący, który ma za zadanie nadać blasku, wyrównać koloryt, rozświetlić, wykonturować oraz ocieplić skórę. Ja zdecydowanie używam go głównie do rozświetlenia oraz ocieplenia mojej skóry. Nie lubię całkowitego matu, ponieważ moja twarz wygląda ciężko i staro, a do konturowania staram się wybierać produkty bez błyszczących drobinek.

bronzing powder my secret

Wszystkie pudry mają jedwabistą konsystencję, piękne satynowe wykończenie i bardzo fajnie łączą się z innymi kosmetykami. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby z jakimś nie współpracowały. Używam ich nie tylko na rozświetlenia kości policzkowych, skroni, delikatnie czoła, podkreślenia łuku kupidyna, ale są rónież nieodłącznym elementem makijażu oka. Cudnie rozświetlają wewnętrzny kącik. Czasami tylko nimi delikatnie muskam powiekę, aby dodać blasku, do tego tusz do rzęs, rozdymiona kreska, podkreślone brwi i makijaż gotowy. Długo utrzymują się na twarzy i nie ścierają. Coraz częściej stawiamy na naturalną, ale rozświetloną skórę, mocno kryjące podkłady oraz ciężkie makijaże idą w odstawkę, a na ich miejsce wskakuje efekt glow. To tanie produkty, które warto wypróbować a zakupu na pewno nie pożałujecie. Ich cena to 15,99 w sieciach Drogerii Natura. 


rozświetlacze my secret princess dream sparkling beige bronzing powder

Kosmetyki wypiekane są trwałe i odporne na wszelkie upadki, te pudry wielokrotnie lądowały na płytkach w łazience, gdy moja córka próbowała ściągnąć kosmetyczkę i nic jeszcze się nie pokruszyło. Jedynym minusem jest to, że po wyjęciu ich z opakowania nie mogę przełożyć do paletki magnetycznej. Nie posiadają metalowej osłonki, próbowałam różnych sposobów łącznie z taśmą dwustronnną, ale w tym przypadku ta metoda się nie sprawdza. Może macie pomysł jak takiego nicponia zamknąć w palecie?

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP