środa, 29 marca 2017

Cosmetic Scan- aplikacja. która uratuje Twoją skórę a nawet życie! Funkcjonalność ułatwiająca zakupy.



huawei

Skłamałabym, gdybym powiedziała, że znam ją od 'zawsze', ale bardzo żałuję, że tak późno się o niej dowiedziałam. Latałam po sklepach kupując różnego rodzaju kosmetyki, nie wiadomo do czego i po co, bo przecież ktoś polecił i czyni cuda albo opakowanie tak pięknie wyglądało, że nie sposób było się oprzeć aby go nie kupić... Ręka do góry, która z Was nigdy, ale to nigdy, nie kupiła jakiegoś kosmetyku, tylko dlatego, że ładnie wyglądał?

I zamiast kilku konkretnych kosmetyków wychodzimy z drogerii z siatą produktów, które niekoniecznie nam się przydadzą, a już na pewno nie były na liście zakupów. Jednym z takich moich zakupów, gdzie urzekło mnie opakowanie jest sól do kąpieli z Rossmana Wellness & Beauty, szklany słoik, a w nim kamyczki zapachowe, które tak intensywnie pachną wanilią, że aż głowa boli, wtedy nie widziałam ich w wannie, ale na zdjęciach owszem. Poza tym od pierwszej chwili jak go zobaczyłam, wiedziałam, że do czegoś mi się przyda. 




Ale wracając do tematu, kupując kosmetyki kierujemy się głównie tym czego potrzebuje nasza skóra, z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej świadomi czego szukać w kosmetykach pielęgnacyjnych jak i upiększających.  Wystrzegamy się silikonów, parabenów, pochodnych ropy naftowej, SLS-ów, alkoholu oraz tych substancji o których gdzieś coś przeczytałyśmy lub usłyszałyśmy, a co z resztą, która podstępnie niszczy naszą skórę, a nawet zdrowie, po wielu latach ich używania? Zastanawiamy się skąd kolejna krosta czy uczulenie? I tu mam dla Was super aplikację o której niedawno się dowiedziałam i od tamtej pory wszystko skanuję. Jest to Cosmetic Scan. To aplikacja mobilna, którą możemy pobrać za darmo z Google Play lub App Store. Po zainstalowaniu od razu jest gotowa żeby pomóc w znalezieniu najlepszych kosmetyków przyjaznych dla nas. 



Otwierając aplikację pojawi nam się skaner, najeżdżamy nim na kod kreskowy, a aplikacja szuka kosmetyku w swojej bazie danych, jeśli jej nie ma, my sami możemy ją tam wprowadzić opisując produkt z załączonym zdjęciem. 




Po zeskanowaniu produktu widzimy jego zdjęcie, czy jest dobry czy szkodliwy, analizuje kosmetyk pod względem:
* potencjalnych alergenów
* substancji potencjalnie szkodliwych 
* substancji niewskazanych dla kobiet w ciąży
* substancji potencjalnie rakotwórczych 
* substancji komedogennych
* substancji zakazanych w UE
Dodatkowo mamy możliwość zobaczenia pełnego składu, czyli jakie substancję zaliczają się do grup, które wymieniłam wyżej ze szczegółowym ich opisem. 





Super opcją jest również to, że możemy wybrać spośród listy substancji, te, których chcemy się wystrzegać, wtedy aplikacja będzie jeszcze bardziej 'wyczulona' na nasze potrzeby. Od pewnego czasu używałam kremu 'naturalnego' pewnej znanej i dużej marki kosmetycznej, uważałam, że ich kosmetyki są na pewno bezpieczne dla mojej skóry, oj jak się myliłam... Nie chcę wymieniać co to za krem, ponieważ już otrzymałam odpowiedź po zamieszczeniu zdjęcia na jednym z kont social media, że ich kremy są bezpieczne i szczegółowo przebadane, ja wszystko rozumiem, ale każdy z nas ma prawo do ich oceny i zamieszczania opinii o danym produkcie, jeśli coś źle wpływa na moją skórę mam prawo o tym mówić, dlatego instalujcie aplikacje i bądźcie jeszcze bardziej świadomi swoich wyborów.
______
Tu możecie poczytać o aplikacji jeszcze więcej: Cosmeticscan.tech


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP