piątek, 18 listopada 2016

Zakupy z Aliexpress. Makijaż. Co kupić, a na co nie warto wydawać nawet złotówki!




Na Aliexpress.com kupuję od pewnego czasu, głównie są to akcesoria makijażowe oraz paznokciowe, kosmetyków raczej nie odważyłabym się tam kupić ponieważ nie chciałabym zrobić nimi krzywdy. Nie wiadomo z czego są wykonane. 

Dziś opowiem o akcesoriach do makijażu oraz rzęsach jakie tam zakupiłam.
1. Szczoteczki do rzęs/aplikatory do pomadek.
W mojej pracy higiena to podstawa. Czyste i zdezynfekowane pędzle, puszki oraz gąbeczki to podstawa, aby moje klientki czuły się bezpiecznie i komfortowo. Z tuszem do rzęs już trudniej, a wręcz niemożliwe, aby myc szczoteczkę po każdym jej użyciu. Na sesjach nie ma na to czasu. Takie jednorazowe szczoteczki to rewelacyjna sprawa! Są w różnych wariantach, silikonowe jak i te z włóknami w przeróżnych kształtach. Podobnie jest z aplikatorami do pomadek, często zapominamy ile bakterii i wirusów można przenieść przez pomadkę, m.in. opryszczkę. Aplikatory ułatwiają mi pracę, nie muszę szybko dezynfekować pędzla, tylko używam jednorazowych aplikatorów. 

higiena makijażu,


2. Gąbeczki do makijażu. 
Gąbeczki kupiłam z ciekawości, ostatnio używałam tej z KillyS, ale nie mam o niej zbyt dobrego zdania, była twarda, 'zjadała' dużo podkładu, można nawet powiedzieć, że ledwie co pozostawiała go na twarzy. Te z Ali są jeszcze gorsze! Szkoda na nie nawet tych 4 zł. W opakowaniu były 4 sztuki, jedną już wyrzuciłam. Gąbeczki w ogóle nie wchłaniają wody, nie zwiększają swojej objętości i są jeszcze bardziej twarde niż ta z KillyS! Nie 'nakładają' podkładu nawet w 30%.  Ładnie wyglądają, zapowiadają się obiecująco i to na tyle!


sposobu nakładania podkładu,

3. Brushegg
Jajeczko, które niesamowicie ułatwia mycie pędzli. Nie mam pojęcia jak wcześniej sobie bez niego radziłam?! Poprzeczne uwypuklenia oraz 'kropeczki' wnikają w głąb pędzla i bez problemu radzą sobie z cieniami, pozostałościami podkładu, korektora oraz wszelkimi innymi zabrudzeniami. Gadżet, który powinna mieć każda dziewczyna, no chyba, że nie maluję się w ogóle lub nie używa pędzli. Niczym nie różni się od tego z polskich stron, prócz oczywiście ceną, swój zakupiłam za ok. 4 zł, a nie 29,99. 


brushegg z aliexpress

4. Rzęsy.
Na jednym z blogów zobaczyłam podobne i koniecznie chciałam je wypróbować. Pięknie wyglądają nawet w pudełku. Mam na myśli te przypominające nasze naturalne rzęsy tyle, że kilka razy bardziej gęstsze. Są mięciutkie, ładnie wyglądają na oku, nie uczuliły mnie ani nie podrażniły w żaden sposób. Kosztowały grosze, a efekt dają niesamowity. Kupiłam również połówki, ale te delikatnie odkształciły się w transporcie. 




4. Pędzle do makijażu.
Od jakiegoś czasu panuje 'moda' na pędzle z Aliexpress, są w różnych zestawach oraz kolorach. Ja zakupiłam jeden taki zestaw i raczej kolejnego nie zamówię. Pędzle strasznie śmierdziały i były zabarwione na fioletowo, a te do oczu mocno zniekształcone. Są również i plusy, niska cena, włosia też nie mają najgorszego, ponieważ są mięciutkie i nie drażnią skóry. W jednym odpadł mi już trzonek pędzla, a zawsze dbam o nie przy myciu, pamiętając aby ich nie zalewać i suszyć na ręczniku leżące, nigdy włosiem do góry, aby woda nie spływała do skuwki. I stało się tak właśnie z moim ulubionym pędzlem do podkładu tzw. duo fiber. 


pedzel duo fiber,


6. Akrylowe pojemniczki.
To taka rzecz, która zawsze znajdzie zastosowanie. W moim przypadku to super sposób na zabieranie mniej rzeczy do kuferka, a mianowicie mam tu na myśli pigmenty. Po co brać cały arsenał pigmentów np. Maca, bo on właśnie ma dość duże pojemniczki, jak można odrobinę przesypać do mniejszego. Przy zabieraniu dużej ilości rzeczy, warto mieć to na uwadze. Taki pojemniczek przyda nam się również w drogerii, kiedy chcemy przetestować podkład, a z doświadczenie wiem, że w sklepach nie ma próbek, a tym bardziej tego typu pojemników.



7. Kosmetyczka.
Podobną kosmetyczkę widziałam na Facebooku u Daniela Sobieśniewskiego i strasznie mi się spodobała. Chciałam ją kupić już dawno, ale były dostępne tylko za granica, a koszt przesyłki przewyższał samą kosmetyczkę, więc odpuściłam, do czasu aż trafiłam na Aliexpress. Podoba mi się w niej, że posiada 4 zasuwane kieszonki, które są blisko siebie. Trzymam w niej produkty do oczu i brwi, kredki, eyelinery, tusze do rzęs. Wszystko jest dobrze widoczne i nie muszę marnować czasu na poszukiwania. Jestem nią oczarowana! 


kosmetyczka aliexpress,


A jakie są wasze doświadczenia z produktami zakupionymi na Aliexpress? Ciekawa jestem co jeszcze warto tam kupić.



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP