środa, 12 października 2016

Zjadacze czasu oraz moje sposoby na nie.


Każdy z nas ma swoich tzw. zjadaczy czasu, a przecież te momenty można przeznaczyć na coś innego. W moim przypadku jest m.in. na fotografię, makijaże oraz czytanie książek, które tak bardzo lubię. Ja mam właśnie 5 takich zjadaczy czasu.


1. Aliexpress
Ok. 3 mięsiecy temu dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak Aliexpress, takie nasze Allegro. Dużo produktów jest tam niemarkowa, a przesyłki bezpłatne i nierejestrowane, dlatego na paczkę możemy czekać nawet do 2 miesięcy. Mnie to nie przeszkadza, gdyż to co zamawiam nie potrzebuję na już. Ale fakt, że znalezienie tam 'czegoś', zajmuje dość sporo czasu, a zawsze coś fajnego pokaże się w dodatkowym okienku. Na Aliexpress.com znalazłam wiele produktów, których długo poszukiwałam na polskim runku jak np. kosmetyczkę z kieszonkami, o której pisałam tu: Praktyczna kosmetyczka z Aliexpress. Większość rzeczy to Made in China, ale prawda jest bolesna, że coraz więcej rzeczy jest tam produkowana. Głównie kupuję różne akcesoria, np. jednorazowe szczoteczki do tuszu do rzęs czy aplikatory do pomadek/błyszczyków. 
______
Mój sposób na Aliexpress: poświęcam na niego czas tylko w dniu wypłaty, zawsze stawiam sobie określony budżet i nie przekraczam go. Wcześniej robię listę, co by mi się przydało i czego mi brakuje. 


2. Youtube
Strasznie lubię słuchać muzyki, zawsze i wszędzie. Cisza jakoś mnie przeraża, wpuszcza taką pustkę. W naszym mieszkaniu praktycznie zawsze jest włączone radio, ulubione Radio Kolor. Ale Youtube, to złodziej mojego czasu. Lubię oglądać tam filmiki makijażowe, tutorialowe czy lifestylowe, przy nich relaksuję się i odpoczywam. Podpatruję i dowiaduję się zawsze czegoś nowego. Podobnie z muzyką, nie tylko słucham, ale również oglądam teledyski, jaką historię przedstawia dana piosenka. YouTube to taki rwący potok, jak chwyci to nie chce puścić, ogromna skarbnica wiedzy, inspiracji, motywacji do działania.
______
Mój sposób na Youtube: filmiki oraz teledyski oglądam podczas kąpieli, a uwielbiam dość niezdrowe długie i gorące kąpiele, więc mam 2 w 1, przyjemność i relaks. 


3. Spanie.
Kto nie lubi spać? Ja bardzo lubię spać, a tym bardziej odkąd w moim życiu pojawiła się maluśka. Dzień przeważnie zaczynamy o 6.00 rano, a pierwsza drzemka ok. 10.00 często gęsto jest nasza, a przynajmniej chciałabym... O tej godzinie mam bardzo dobre światło do zdjęć, muszę więc wybrać, a kładąc się z mała, tkwię w poczuciu marnowania czasu... Moja doba strasznie się skurczyła z dniem pojawieniem się mojej córeczki na świecie.
______
Mój sposób: jak mam wenę to tworzę, robię zdjęcia, piszę, notuję co tylko mam w głowie, a później trochę snu. Są jednak dni, że jest wspaniałe światło, ale jakie zdjęcie nie zrobię to jednak ląduję w koszu, a momentami im bardziej się przykładam i planuję 'sesję' to wychodzi na odwrót niż bym chciała. 



4. Chodzenie, szukanie, zaglądanie.
To chyba najgorszy mój pochłaniacz czasu, mówię tu głównie o chwili kiedy zasiadam do komputera, aby tworzyć na blogu, usadowię się wygodnie i zaczyna się... To kawka, to ciasteczko, to dzwoni telefon/domofon, a to jeszcze na chwilę zajrzę na FB itd itp... a czas leci, czasami nic nie zrobię i jestem na siebie zła, ponieważ najczęściej pracuję popołudniami jak malutka śpi lub gdy jest na spacerze. 
______
Mój sposób: kiedy zamykają się drzwi za malutką i mężem gdy wychodzą na spacer, robię kawę w dużym kubku, nie włączam Youtuba ani Fb i piszę. 


5. Kosmetyki
Wiecznie robię porządki w moim kuferku, mimo, że jest w nim porządek. Ja kocham swoje kosmetyki! To moje perełki, żadna nie spadła mi z nieba, dlatego jeszcze bardziej je cenię i o nie dbam. Układam, przekładam, sprawdzam daty, czyszczę, segreguję lub po prostu na nie popatrzę chwilkę. Szanuję każdą pomadkę, cień czy pędzelek.
______
Mój sposób: I tu właśnie jest problem. Nie mam na to rady!



Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP