piątek, 16 września 2016

P. Shine, witaminowa bomba dla naturalnych paznokci. Zabieg idealny na jesień, odpoczynek po lecie pełnym koloru.



Maluśka śpi a w powietrzu unosi się zapach jesieni, lubię ten zapach, niebawem dojdzie jeszcze ten piękny krajobraz. Jesień do dobry czas, żeby zadbać o paznokcie i dać im odpocząć po lecie pełnym koloru.


Manicure japoński, coś w sam raz! Bomba witaminowa dla naszych paznokci, która niesamowicie je odżywia i wzmacnia. 
W pudełeczku znajdziemy pilniczek do opiłowania paznokci oraz nadania im odpowiedniego kształtu (strona zielona) oraz polerkę (strona różowa), dzięki której 'otwieramy' paznokcie na dobrodziejstwa wcieranej pasty. Pasta zielona, która nadaje paznokciom niesamowity blask różowej perły, zawiera krzemionkę z Morza Japońskiego, pyłek pszczeli, keratynę, witaminę A i E. Puder który 'zamyka' cenne minerały w paznokciach, a każdy produkt wcierany jest oddzielną polerką. Szpatułka posłuży nam do nakładania pasty oraz pudru na polerkę, a także do odpychania skórek, ponieważ w tym manicure nie używamy metalowych narzędzi oraz nie wycinamy skórek, natomiast mięciutka ściereczka na koniec oczyści paznokcie z wszelkich pozostałości. 





Jak wykonać taki manicure? To bardzo proste:


*  Przygotowujemy paznokcie: opiłowujemy oraz matujemy płytkę, a także odpychamy skórki.
*  Energicznymi ruchami w jednym kierunku wcieramy pastę w paznokcie aż zaczynają błyszczeć
* Przy pudrze robimy podobnie jak z pastą, wcieramy pyłek w błyszczącą powierzchnię aby zabezpieczyć wtarte już cenne minerały oraz witaminy. 
* Za pomocą delikatnej ściereczki przecieramy paznokcie i pozbywamy się pozostałości po produktach P. Shine.



Na taki manicure musimy poświęcić ok. 40 min i włożyć w to całkiem sporo siły, ale warto! 
Taki zabieg, aby przyniósł efekty powinniśmy powtórzyć ok. 3 razy w odstępie 3 tygodni, na ten czas paznokcie są silnie nabłyszczone, dlatego też całkowicie musimy zrezygnować z ich malowania. Jeden zabieg nic nie pomoże jeśli nasza płytka jest bardzo zniszczona, a wiem jak ciężko kobiecie wytrzymać bez koloru na paznokciach. 

2 komentarze

  1. Używam tego, chociaż ja po kilku dniach od zrobienia Nakładam normalnie lakier. Czasem odpryskuje szybciej niż zwykle ale zazwyczaj nie ma żadnego problemu. Po tych kilku dniach odstępu paznokcie są jakby już "przytarte" z tej śliskiej warstwy i współpracują z lakierem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że tu również kwestia paznokci, tak samo jak z lakierami oraz od tego co wykonujemy. Np. podczas porządków w domu, błysk był bardzo krótko ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP