czwartek, 23 kwietnia 2015

Francuska elegancka. Creme Puff Blush & TWist the VoluMe' ULTRA BLACK. 15 Seductive Pink. Czy czarny kolor może być jeszcze bardziej czarny?








TWist the VoluMe' Bourjois,  nie jest żadną nowością, króluje w drogeriach od dłuższego czasu, ale od niedawna pojawiła się wersja ULTRA BLACK
Jeśli chodzi o tusze, to dla mnie czarny to czarny, nie porównuję ich np. do marynarki czarnej i mocno czarnej bo tu już jest różnica.

Głównie chodzi o przyciągnięcie naszej uwagi, aby produkt się sprzedał, bo ten poprzedni był tylko czarny, a na kobiety to działa, czyż nie? Dziś szukamy wszystkiego co nas wyróżnia, co daję nam wyłonić się z tłumu, cokolwiek by to było nawet tusz, bo jest inny niż pozostałe, tylko najważniejsze aby w tym wszystkim się nie zatracić...

***
Bardzo lubię tusze z silikonowymi szczoteczkami, powtarzam to nie pierwszy i nie ostatni raz, zawsze pięknie rozczesują rzęsy,
 mimo że tusz jest np. tylko pogrubiający. 
Ten dodatkowo dzięki malutkiemu mechanizmowi ukrytemu w zamknięciu, który wydłuża się lub skraca zagęszczając szczoteczkę, pozwala nam uzyskać rzęsy pięknie wydłużone i rozczesane lub pogrubione.
Konsystencja jest lekka i nie obciąża rzęs, nie rozmazuje się ani nie kruszy nawet po całym dniu pracy, nie odznacza się również na górnej powiece pod łukiem brwiowym, a wiem, że jest to zmorą kobiet.

Rozpisałam się na temat tuszu, ale główną gwiazdą dzisiejszego postu jest nowy róż do policzków Creme Puff BlushMax Factor, a dokładnie jeden z sześciu kolorów. Zdecydowanie moim faworytem jest 15 [zdjęcia] i 5 która jest najjaśniejsza i posiada chyba najwięcej błyszczących drobinek, idealny na lato do rozświetlenia cery!  
Są podobnie kremowe jak pudry Creme Puff, 
 jedwabista konsystencja, pięknie łączy się ze skórą, nie pozostawiając plam. 
Dodaje świeżości, jak również rozświetla- połączenie różu z rozświetlaczem. 










2 komentarze

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP