czwartek, 14 sierpnia 2014

Kawa, nie tylko do picia. Body Arabica, Cafe Latte, balsam brązująco- ujędniający, Lirene. Rozwiązanie dla osób, które nie lubią się opalać lub które z różnych powodów nie mogą wystawiać skóry na słońce. Balsam stopniowo nadający naturalną opaleniznę, niebrudzący ubrań.



Kawa, kawa, kawa... hmm... uwielbiam :)

a w szczególności Cappuccino i Latte macchiato aby przywitać poranek...
Zdrowa czy niezdrowa? opinie są podzielone, ale dziś nie o tym! Tylko o brązującym balsamie do ciała.



To jeden z moich ulubionych kosmetyków, ponieważ jestem posiadaczką bardzo jasnej karnacji, a moja skóra jest wręcz zaróżowiona. Zimą jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, ale latem troszkę tak.
Nie zawsze mam czas poleżeć na słonku i wygrzać moje ciepłolubne ciało, i tyle co złapią mnie promienie słońca m.in. w drodze do pracy czy na spacerze tak pozostaje :) gorzej jest z nogami... ponieważ mój krytycyzm nie pozwala ich za bardzo odkrywać, wiecie? zawsze mogłyby być szczuplejsze;) ale jak już wreszcie je odkryję wyglądam jakbym wyszła z mąki:)))
Wtedy właśnie na ratunek przychodzi mi balsam brązująco- ujędrniający Lirene [dermoprogram] posiada dwa stopnie 'opalania' jasna karnacja/ciemna karnacja.
Lubię go za to, że nie tylko nawilża moją skórę ale dodatkowo stopniowo ją 'opala'. Nie jest typowym śmierdzącym samoopalaczem, który zostawia plamy lub wygląda zbyt pomarańczowo. UWAGA! nie zostawia śladów na ubraniach! Po trzech zastosowaniach w codziennej pielęgnacji daje efekt skóry muśniętej słońcem, dla mnie idealny początek do dalszego łapania promieni słonecznych już tych naturalny.
Bogaty w olej z karotki, który posiada witaminy A, E i F, powoduje naturalne brązowienie skóry, przyspiesza proces opalania otulając skórę ciemno- złotym kolorem, dodatkowo posiada silne właściwości regeneracyjne i rewitalizujące.
W balsamie zawarty jest kompleks Slim, oparty na ekstrakcie z ziaren kawy arabskiej, który ma za zadanie ujędrnić i wyszczuplić nasze ciało :)jak z tym jest? :)
Kofeina w kosmetykach do ciała hamuje proces lipogenezy, czyli powstawania nowych komórek tłuszczowych, i jednocześnie pobudza proces lipolizy – rozpadu trójglicerydów w tkance. Przyśpieszając spalanie tłuszczów, znacznie zmniejsza widoczność cellulitu – przy systematycznym stosowaniu kosmetyków z kofeiną skóra staje się gładsza, jędrniejsza, bardziej napięta. 

Właśnie! przy systematycznym stosowaniu! :)
Miłego opalania:) i pamiętajcie o filtrach, aby dbać o skórę!









Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam,
Ania.

TOP